Foki na Bałtyku. Skąd wzięły się foki w Zatoce Gdańskiej?
Widok foki wylegiwającej się na piasku u ujścia Wisły dla wielu turystów wciąż jest zaskoczeniem. Często pojawia się pytanie: skąd właściwie wzięły się foki w Zatoce Gdańskiej? Czy to wynik naturalnej migracji, czy może efekt działań człowieka? Odpowiedź na to pytanie wymaga spojrzenia wstecz – na historię, która nie zawsze była dla tych zwierząt łaskawa.
Historia Fok na Polskim Bałtyku
Jeszcze sto lat temu foki na Bałtyku liczono w dziesiątkach tysięcy. Niestety, historia ich obecności na polskim wybrzeżu ma mroczne karty. Przez dekady foki traktowano jako szkodniki, które niszczą sieci i wyjadają ryby. Systemowe polowania oraz narastające zanieczyszczenie morza doprowadziły do tego, że w latach 80. XX wieku te ssaki niemal całkowicie zniknęły z naszych brzegów.
Przełom przyniósł rok 1991, kiedy u ujścia Wisły utworzono rezerwat przyrody Mewia Łacha. To unikatowe miejsce na mapie Polski – rezerwat o zmiennej powierzchni, który tworzą piaszczyste, ruchome wyspy. To właśnie ta izolacja od lądu sprawiła, że foki poczuły się tu bezpiecznie. Dzięki pracy naukowców ze Stacji Morskiej w Helu oraz programom ochrony, populacja zaczęła się odradzać. Dziś Mikoszewo to jedyne miejsce w Polsce, gdzie foki przebywają na stałe.
Przekop Wisły
Zanim Mikoszewo stało się "foczą stolicą", było strategicznym punktem na mapie Prus. Już w XIII wieku Nickelswalde (dawna nazwa wsi) dostarczało dobra do zamku w Malborku. Kluczowy moment nastąpił jednak w 1895 roku, kiedy wykonano Przekop Wisły.
Ta gigantyczna inwestycja inżynieryjna, mająca chronić Żuławy przed powodzią, stworzyła zupełnie nowe warunki przyrodnicze. Naniesiony przez rzekę piasek zaczął formować łachy, które dziś są domem dla fok szarych, bobrów i niezliczonych gatunków ptaków. Można więc powiedzieć, że dzisiejsze atrakcje w Mikoszewie są pośrednim efektem XIX-wiecznych prac hydrotechnicznych.
Gdańskie Fokarium vs. Wyspa fok w Mikoszewie
W internecie często można spotkać mylne określenie "fokarium Mikoszewo". Trzeba postawić sprawę jasno: Mikoszewo to nie fokarium. Nie ma tu basenów ani tresowanych zwierząt. To dzika natura, która rządzi się swoimi prawami.
Osoby szukające haseł takich jak rejsy Jantar czy rejsy Stegna często nie zdają sobie sprawy, że niekontrolowana turystyka piesza bywa dla zwierząt zabójcza. Podchodzenie zbyt blisko czy hałasowanie powoduje u fok ogromny stres. Dlatego tak ważne jest, by wybierać zorganizowane rejsy na foki z Mikoszewa. Doświadczeni kapitanowie wiedzą, w jakiej odległości wyłączyć silnik, by umożliwić obserwację bez naruszania spokoju kolonii.
Jak mądrze obserwować foki?
Z punktu widzenia etyki i bezpieczeństwa zwierząt, najlepszym sposobem na oglądanie fok nie jest piesza wędrówka brzegiem rezerwatu (która jest zabroniona), lecz skorzystanie z usług rejsowych. Większość profesjonalnych jednostek cumuje przy nabrzeżu nieopodal restauracji KEJA w Mikoszewie.
My, Seariders, jesteśmy jedną z tych ekip – wierzymy, że edukacja idzie w parze z przygodą. Podczas naszych wypraw przewodnicy opowiadają fascynujące historie o powrocie fok do Bałtyku i zdradzają ciekawostki z ich codziennego życia. Dodatkowo, rejs szybką łodzią typu RIB to spora dawka adrenaliny, co czyni wyprawę idealną propozycją dla całej rodziny, która zastanawia się, jakie atrakcje Stegna lub atrakcje Jantar wybrać podczas urlopu. To bezpieczna i odpowiedzialna alternatywa dla płoszenia zwierząt na plaży.
Podsumowanie
Foki wróciły do Zatoki Gdańskiej, bo daliśmy im na to szansę, tworząc rezerwat Mewia Łacha. To, czy zostaną tu na kolejne dekady, zależy od naszej dojrzałości. Niezależnie od tego, czy Twoim celem są rejsy na foki Mikoszewo, czy spokojny spacer – pamiętaj, że jesteś w tym miejscu gościem. Szacunek do dzikiej natury to jedyny sposób, by cieszyć się jej widokiem bez wyrzutów sumienia.
Informacje praktyczne dla czytelnika:
- Lokalizacja: Nabrzeże przy restauracji KEJA, Mikoszewo.
- Atrakcje w okolicy: Jeśli szukasz odpowiedzi na pytanie o najlepsze atrakcje Jantar lub Stegna, rejs typu RIB na ujście Wisły jest obowiązkowym punktem programu.
- Zasada zero tolerancji: Nie wchodź na teren łach piaszczystych – to teren wyłącznie dla fok i ptaków. Obserwuj z pokładu łodzi lub z wyznaczonych punktów na lądzie.